Dowcip 426
Na biologii Pani prowadzi lekcję o chorobach zakaźnych i zagrożeniach dla osób kontaktujących się z chorymi.
- Mój brat zachorował na szkarlatynę - pochwaliła się Marzenka.
- To co Ty tu jeszcze robisz? - krzyknęła nauczycielka. - Możesz przynieść chorobę do klasy! idź szybko do domu.
Po kilku dniach Marzenka zjawiła się w szkole.
Pani pyta z troską:
- Na jak tam brat? Wyzdrowiał?
- Nie wiem. Jeszcze nie piał - odpowiada Marzenka. - On mieszka w Niemczech...