Dowcip 1149

Późnym wieczorem Kowalski, chwiejąc się lekko na nogach, wraca do domu.
-Dopiero miesiąc my po ślubie - lamentuje Maryjka - a ty już tak późno do domu przyłazisz!
-Nie mogłem przyjść wcześniej - tłumaczy się Kowalski - bo musiałem opowiedzieć kamratom w szynku, jaki żem jest szczęśliwy.

<< wroc