Dowcip 1097

Pewien facet żyjący od kilku dobrych lat na bezludnej wyspie. Widzi szalupę podpływającą do brzegu, a w niej Klaudie Shiffer.
- Musiało ci TEGO brakować - mówi Klaudia, wypinając to i owo.
- Owszem - odpowiedział rozbitek, po czym przeleciał kilka razy Klaudie.
- No i jak było? - pyta po wszystkim Klaudia.
- Fajnie - bez entuzjazmu mówi rozbitek.
- A nie mogłabyś się przebrać za faceta na chwilkę?
- Coś ty, nie zgadzam się - odpowiada wzburzona Klaudia
- No proszę - błaga facet. Dam ci moje stare ciuchy, brodę przyprawimy ze słomy...
- Dobra. Niech będzie. - zgadza się Klaudia, po czym przebiera się za faceta.
Przebrana Klaudia staje przed rozbitkiem.
- No i co teraz? - pyta go.
Rozbitek rozradowany przyjacielsko uderza ją w łopatkę i mówi:
- Ty, stary, nie zgadniesz kogo dymałem - Klaudie Shiffer

<< wroc